Specjalista ds. Chłodzenia
Piotr Zieliński
Doświadczenie i praktyka w terenie
Piotr dołączył do zespołu Itsecuritylosangeles w marcu 2019 roku. Przez wcześniejsze 5 lat pracował przy serwisowaniu klimatyzacji przemysłowej w zakładach produkcyjnych pod Poznaniem. W naszej firmie zajmuje się wyłącznie tym, aby serwery nie przegrzewały się bez potrzeby. Zmniejszamy ciepło, zwiększamy wydajność – to jego codzienne hasło podczas pracy przy 83 szafach rackowych naszych stałych klientów. Piotr nie lubi teoretyzowania, dlatego większość czasu spędza w serwerowniach z narzędziami w ręku.
Każdy audyt energetyczny zaczyna od profesjonalnej kamery termowizyjnej marki FLIR. Piotr nie zgaduje, gdzie ucieka zimne powietrze, on to po prostu widzi na ekranie urządzenia. Ostatnio w małej serwerowni na poznańskich Jeżycach znalazł 4 nieszczelne przepusty kablowe, przez które uciekało aż 17.5% mocy chłodniczej. Załataliśmy to w dwa popołudnia prostymi uszczelkami szczotkowymi, co od razu odciążyło agregaty. Szczerze mówiąc, takie proste poprawki dają często lepsze wyniki niż wymiana całego sprzętu na nowy.
Piotr twardo stąpa po ziemi i uważa, że prąd w serwerowni nie musi kosztować fortuny. Skupia się na prawach fizyki, a nie na drogich gadżetach z katalogów. Często wystarczy przestawić 3 lub 4 szafy, aby stworzyć poprawny zimny korytarz i przestać mieszać powietrze. Dzięki takim konkretnym ruchom jeden z naszych klientów z Lubonia obniżył rachunki za energię o średnio 1140 zł miesięcznie. Liczymy realne oszczędności, a nie tylko teorię, dlatego Piotr zawsze zostawia po sobie raport z pomiarami temperatury przed i po zmianach.
W codziennej pracy operuje konkretnymi wskaźnikami, takimi jak PUE (Power Usage Effectiveness). Kiedy zaczynaliśmy współpracę z lokalną firmą logistyczną, ich wskaźnik wynosił wysokie 2.1. Piotr w ciągu 6 tygodni sprowadził go do poziomu 1.48. Bywa uparty przy ustawianiu parametrów sterowników i potrafi spędzić 4 godziny na regulacji jednego falownika w jednostce zewnętrznej. Robi to jednak po to, aby sprzęt działał o 2 lub 3 lata dłużej bez żadnej awarii (bez zbędnego lania wody, to się po prostu opłaca).
Piotr wierzy, że sprawdzone algorytmy dla polskich centrów danych to podstawa, ale bez sprawnej fizyki przepływu powietrza nic nie zadziała stabilnie. Jeśli on mówi, że temperatura na wlocie musi wynosić dokładnie 23.2 stopnia Celsjusza, to znaczy, że tak jest najbezpieczniej dla trwałości dysków twardych. To on pilnuje, aby każda złotówka wydana przez klienta na chłodzenie przekładała się na bezawaryjną pracę systemów IT przez 24 godziny na dobę.